14 sty 2013

2

Zaczęły się ferie - okres odpoczynku i regeneracji. Cieszę się, że nareszcie mogę spać do późna,chwytać aparat i robić zdjęcia, pisać wiersze i spędzać czas przed komputerem. Jednak jest i ta ciemna strona. Muszę wziąć się ostro do roboty, bo nikt za mnie nie zda matury. Zdecydowałam się zdawać rozszerzoną biologię... i teraz wiem, że to był błąd. Nie wiem jakim cudem uda mi się ją napisać. Muszę się zmobilizować i działać.
Jest pomysł, żeby jechać 26 i 27 stycznia do Częstochowy na mecze Pucharu Polski. Mam nadzieję, że uda się dzisiaj zamówić bilety. Bardzo mi na tym zależy. Szkoda tylko, że Skry tam nie będzie. I Michała Bąkiewicza...